|
|
| |
Prasa o Adzie Sari
"...Otóż ja bym tego wszystkiego uniknęła podpisując kontrakt na 3 lata. I co najgłówniejsze, miałabym pewność, że... śpiewam w pierwszorzędnych teatrach włoskich takich jak Genua. Byłoby to: jesienią - Teatr Politeama, Wenecja - Rossini Teatro, później Rzym - Neapol - Palermo... Co prawda bałam się okrutnie, by mi przypadło śpiewać i zaczynać od prowincji, w których to teatrach są straszne stosunki, bo impresariowie hołota i nie wypłacają należności śpiewaczce... już taka Adria-Monza obok nas ma swój teatr i publiczność wymagającą, która się zachowuje poniżej krytyki i wszelkiego wychowania, gwiżdżąc i stukając za każden najmniejszy błąd. Taka Adria-Monza nie są większe od Sącza, ale Starego, bo taki Nowy to jak Parma, której teatr należy do pierwszych włoskich."
(A. Sari w liście do rodziców - marzec 1909)
"Fenomen, który nazywa się A. Sari polega na dwu przyczynach. Pierwsze to głos, z którego umiejętna gimnastyka wycisnęła do ostatniej kropli materialne piękno... tak uformowany, że wszystko powietrze jakie przez krtań przechodzi zamienia się w dźwięk i ani jeden atom nie uchodzi martwo w formie przydechu...
|
| str |
| |